Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełbasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełbasa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 stycznia 2016

PRAWDZIWIE ZIMOWO - CHŁOPSKIE JADŁO



Dawno nas tu nie było, za co  bardzo przepraszamy, ale studia pożarły nas prawie w całości! Jednak oczywiście znalazłyśmy czas na gotowanie. Dzisiejszy składnik jest dość rzadko używany w Polsce, za to na Wileńszczyźnie bardzo często. Mówię tu o kiszonym czosnku, który ma ponoć bardzo dobre właściwości odkwaszające organizm!  A dodałam go do smażonych ziemniaczków z kiełbasą i cebulką, czyli typowego „chłopskiego jadła”. Gdyby ktoś z Was znalazł na jakimś targu w Polsce kiszony czosnek to również możecie go dodać do tego dania, a gdy nie znajdziecie.. zróbcie je z kiszonymi ogórkami ze słoika od mamy ;)

Składniki:
- 1 kg ziemniaków,
- 2 kiełbasy,
- 1 cebula,
- pół kiszonego czosnku,
- olej do smażenia,
- sól.

Przygotowanie:

Najpierw obieramy ziemniaki i ok. 10 minut gotujemy w wodzie. Następnie nakrajamy je jakbyśmy chcieli pokroić w plasterki, ale w ostatniej chwili się rozmyślili ;) Cebulkę kroimy w piórka, a kiełbaskę w plasterki. Ziemniaki wrzucamy na patelnię z dość dużą ilością oleju. Patelnię przykrywamy pokrywką ( lub talerzem, gdy ktoś takowej nie posiada ) i dusimy około 10 minut. Po tym czasie dodajemy pozostałe składniki i dusimy kolejne 20 minut. Na koniec, już bez pokrywki, podsmażamy zawartość patelni. Na talerzu posypujemy obiad kiszonym czosnkiem i danie gotowe. Do dania mój chłopak poleca maślankę, ja nie bardzo, więc zrobicie co uważacie za stosowne.

PS. Przepraszamy za jakoś zdjęcia, było robione na szybko, żeby szybciutko móc danie zjeść. Nawet nie wiecie jakie to ciężkie patrzyć na pyszne jedzenie i robić mu zdjęcie zamiast od razu "brać się do roboty". Często nasze pyszne przepisy ( a szczególnie głodomora Laury ) nie zostają opublikowane od razu dlatego, że jedzeniu zapomniano zrobić zdjęcia i zwyczajnie je zjedzono...


środa, 19 listopada 2014

NIEMIECKIE KIEŁBASKI NIE TYLKO NA ŚNIADANIE



Dziś będzie z życia wzięty przepis, w którym nie marnujemy jedzenia :)
Ostatnio kupiłam kiełbaski frankfurterki, co było dużym wydatkiem jak na studenta. Niestety, wczoraj gotując je na śniadanie, okazało się, że są one..  wędzone. Nie przepadam za wędzonymi kiełbaskami, a tym bardziej ugotowanymi wędzonymi kiełbaskami! Jednak i wtedy mój szósty zmysł oszczędzania nie zawiódł. Postanowiłam zrobić makaronową potrawkę z nieszczęsnych frankfurterek i warzyw, które zostały mi po poprzednim przepisie.  A teraz szybko przekażę Wam tę wiedzę.

Składniki:
- można się domyślić, że są to kiełbaski frankfurterki ( u mnie trzy sztuki), ale możecie użyć każdej kiełbasy,
- pół papryki czerwonej i żółtej,
- pół cebuli,
- makaron,
- ketchup,
- pół szklanki wody,
- olej.

Przygotowanie:

Na oleju podsmażamy wcześniej pokrojone kiełbaski, papryki i cebulkę. W międzyczasie gotujemy makaron. Do warzywno-mięsnych składników dolewamy wodę i mieszamy. Po odcedzeniu makaronu wlewamy do garnka całość z patelni i dodajemy ketchup ( wedle uznania ). Danie gotowe, a kiełbaski uratowane od wyrzucenia!

Smacznego



 

piątek, 24 października 2014

PIECZONE KIEŁBASKI

A na piątek coś dla zapracowanych. Potrawa robi się tak naprawdę sama. My tylko dodajemy do piekarnika poszczególne składniki. Prostota sama w sobie- a jakież to pyszne! ;) W zasadzie dodatki możemy dodać jakie chcemy- co zalega nam w lodówce!

Składniki: (2 porcje)

- 6 kiełbasek białych (najlepiej malutkich, tych chudych)
- 5 ziemniaków
- cebula
- pomidor/ 5 pomidorków koktajlowych
- oliwa z oliwek
- rozmaryn/ zioła prowansalskie
- 6 pieczarek

Przygotowanie:

Szorujemy dokładnie ziemniaki i kroimy w ćwiartki (nie obieramy ze skórki, dlatego tak ważne jest ich wypucowanie :) ). Maczamy w oliwie i ziołach, dodajemy podstawowe przyprawy.
Wstawiamy w naczyniu żaroodpornym lub blaszce do piekarnika- 200 stopni, na 30 minut.
Po tym czasie dodajemy kiełbaski i cebulę pokrojoną również w ćwiartki.
Po kolejnych 10 minutach wrzucamy pieczarki.
Odczekujemy około 10 minut i sprawdzamy, czy ziemniaki są już dość miękkie. Dajemy im jeszcze trochę czasu lub dodajemy pomidorki (albo pokrojonego w ćwiartki dużego pomidora). To ostatnie 5 minut naszej potrawy w piekarniku (pomidory nie mogę się zbyt spiec).

SMACZNEGO!







* Inspirowane ponownie Bistro Mamą :)