Jeżeli chcecie zrobić na kimś wrażenie w kwestii gotowania to ten przepis jest właśnie dla Was. Zbliżają się Walentynki, więc przepis na romantyczną kolację jest jak najbardziej na miejscu. Od razu napiszę o kosztach, bo bądź, co bądź nie są aż tak duże. Za pół kilo krewetek zapłaciłam 35 zł (promocja w Almie), ale widziałam też fajne krewety w Lidlu, które wychodzą najtaniej gdy nie ma w innych miejscach promocji. Reszta to koszt rzędu 25 zł, więc nie jest tak źle ;)
Danie jest pyszne, aczkolwiek sos z zielonej pasty curry jest baaardzo ostry.
SKŁADNIKI:
- 0,5 kg krewetek,
- olej do smażenia ( ja używałam dosłownie kropelki oleju kokosowego i grillowałam krewetki na patelni grillowej)
- zielona pasta curry ( dostępna w większych supermarketach )
- szklanka mleczka kokosowego,
- pół cebuli,
- pół papryki,
- cukinia,
- patyczki do szaszłyków,
- sól,
- oliwa,
- bagietka,
- 2 ząbki czosnku,
- masło.
PRZYGOTOWANIE:
1. Ja na początku przygotowałam sos, czyli zmieszałam pastę wraz z mleczkiem kokosowym i zagotowałam.
2. Następnie zrobiłam szaszłyki warzywne, które najpierw nasmarowałam oliwą i przyprawiłam solą, a następnie zgrillowałam na patelni. Jeżeli nie macie patelni grillowej zróbcie takie szaszłyki w piekarniku lub dusząc pod przykryciem na patelni standardowej.
3. Potem zabrałam się za krojenie bagietki i smarowaniu jej masłem połączonym wcześniej ze startym czosnkiem. Bagietkę podsmażyłam z obu stron na patelni ( gdybym miała piekarnik, pewnie zrobiłabym to w nim ;)
4. Na koniec zgrillowałam krewetki. Są one gotowe już po kilku minutach, gdy zwiną się, a ich skórka lekko się zarumieni. Jeżeli kupicie krewetki, które mają na grzbiecie czarną niteczkę to pamiętajcie o jej usunięciu, bo jest niesmaczna.
Smacznego ;))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szaszłyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szaszłyki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 stycznia 2016
piątek, 10 kwietnia 2015
SZASZŁYKOWE CUDO
Przyznaję się, że do pieczonego ogórka podchodziłam z dużym dystansem. I kupiłam przeważającą ilość pieczarek, ale.. oficjalnie teraz- uwielbiam pieczonego ogórka, to wspaniała rzecz, jest milion razy lepszy od świeżego, naprawdę! Przy drugim podejściu (a był to obiad dla całej rodziny) dałam już więcej tego zielonego cuda. Chyba dodam...- wszyscy członkowie rodziny byli zachwyceni! :)
SKŁADNIKI:
- pierś z kurczaka
- duży, świeży ogórek
- 5 dużych pieczarek
- oliwa z oliwek
- na marynatę do mięsa: pół jogurtu naturalnego, łyżeczka curry, 2 ząbki czosnku, łyżka oliwy, niecałe pół łyżeczki ostrej papryki
PRZYGOTOWANIE:
Pierś z kurczaka kroimy w kostkę, mieszamy w marynacie i zostawiamy w lodówce na jakiś czas (najlepiej na noc).
Ogórka kroimy w paski, obrane pieczarki (w zależności od ich wielkości) na cztery części. Nabijamy na patyczki warzywa na zmianę z mięsem, po czym polewamy je odrobiną oliwą z oliwy.
Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach około pół godziny obracając raz na drugą stronę :)
U nas podane z czosnkowymi grzankami :)
* kolejna inspiracja z Kwestii Smaku :)
SMACZNEGO!
SKŁADNIKI:
- pierś z kurczaka
- duży, świeży ogórek
- 5 dużych pieczarek
- oliwa z oliwek
- na marynatę do mięsa: pół jogurtu naturalnego, łyżeczka curry, 2 ząbki czosnku, łyżka oliwy, niecałe pół łyżeczki ostrej papryki
PRZYGOTOWANIE:
Pierś z kurczaka kroimy w kostkę, mieszamy w marynacie i zostawiamy w lodówce na jakiś czas (najlepiej na noc).
Ogórka kroimy w paski, obrane pieczarki (w zależności od ich wielkości) na cztery części. Nabijamy na patyczki warzywa na zmianę z mięsem, po czym polewamy je odrobiną oliwą z oliwy.
Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach około pół godziny obracając raz na drugą stronę :)
U nas podane z czosnkowymi grzankami :)
* kolejna inspiracja z Kwestii Smaku :)
SMACZNEGO!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


