Jeżeli chcecie zrobić na kimś wrażenie w kwestii gotowania to ten przepis jest właśnie dla Was. Zbliżają się Walentynki, więc przepis na romantyczną kolację jest jak najbardziej na miejscu. Od razu napiszę o kosztach, bo bądź, co bądź nie są aż tak duże. Za pół kilo krewetek zapłaciłam 35 zł (promocja w Almie), ale widziałam też fajne krewety w Lidlu, które wychodzą najtaniej gdy nie ma w innych miejscach promocji. Reszta to koszt rzędu 25 zł, więc nie jest tak źle ;)
Danie jest pyszne, aczkolwiek sos z zielonej pasty curry jest baaardzo ostry.
SKŁADNIKI:
- 0,5 kg krewetek,
- olej do smażenia ( ja używałam dosłownie kropelki oleju kokosowego i grillowałam krewetki na patelni grillowej)
- zielona pasta curry ( dostępna w większych supermarketach )
- szklanka mleczka kokosowego,
- pół cebuli,
- pół papryki,
- cukinia,
- patyczki do szaszłyków,
- sól,
- oliwa,
- bagietka,
- 2 ząbki czosnku,
- masło.
PRZYGOTOWANIE:
1. Ja na początku przygotowałam sos, czyli zmieszałam pastę wraz z mleczkiem kokosowym i zagotowałam.
2. Następnie zrobiłam szaszłyki warzywne, które najpierw nasmarowałam oliwą i przyprawiłam solą, a następnie zgrillowałam na patelni. Jeżeli nie macie patelni grillowej zróbcie takie szaszłyki w piekarniku lub dusząc pod przykryciem na patelni standardowej.
3. Potem zabrałam się za krojenie bagietki i smarowaniu jej masłem połączonym wcześniej ze startym czosnkiem. Bagietkę podsmażyłam z obu stron na patelni ( gdybym miała piekarnik, pewnie zrobiłabym to w nim ;)
4. Na koniec zgrillowałam krewetki. Są one gotowe już po kilku minutach, gdy zwiną się, a ich skórka lekko się zarumieni. Jeżeli kupicie krewetki, które mają na grzbiecie czarną niteczkę to pamiętajcie o jej usunięciu, bo jest niesmaczna.
Smacznego ;))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą curry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą curry. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 stycznia 2016
poniedziałek, 8 czerwca 2015
KSIĘGA TYSIĄCA I JEDEN PRZYPRAW
Czemu taki tytuł? Zaraz zobaczycie ;)
Oto owoc mojej pracy na warsztatach kulinarnych - kurczak curry w kilkunastu przyprawach.
A na zdjęciu byłam taka zachwycona, ponieważ poczułam każdą z nich osobno i razem, tworząc prawdziwą mieszankę curry.
Zawsze chciałam zrobić coś takiego. Jednak to danie nie jest zbyt tanie na pierwszy raz, ponieważ trzeba kupić duuużo różnych przypraw ( które oczywiście zostaną na następne okazje ).
Od razu piszę zastępstwo do kozieradki (sama nie mogę jej nigdzie znaleźć!) - jest to tymianek ;)
Wychodzi genialne, także smacznego dla odważnych ;)
Oto owoc mojej pracy na warsztatach kulinarnych - kurczak curry w kilkunastu przyprawach.
A na zdjęciu byłam taka zachwycona, ponieważ poczułam każdą z nich osobno i razem, tworząc prawdziwą mieszankę curry.
Zawsze chciałam zrobić coś takiego. Jednak to danie nie jest zbyt tanie na pierwszy raz, ponieważ trzeba kupić duuużo różnych przypraw ( które oczywiście zostaną na następne okazje ).
Od razu piszę zastępstwo do kozieradki (sama nie mogę jej nigdzie znaleźć!) - jest to tymianek ;)
Składniki:
2 łyżki
oleju roślinnego
1/4 łyżeczki nasion kozieradki
10 liści curry
2 duże cebule
4-5 ząbków czosnku
10 liści curry
2 duże cebule
4-5 ząbków czosnku
2 łyżeczki
otartego imbiru
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka sproszkowanego chilli
1 łyżeczka sproszkowanego chilli
1 łyżka nasion kolendry
1/2 łyżeczki kopru włoskiego (fenkuł włoski)
2 łyżeczki słodkiej papryki
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki soli
2 łyżki octu
2 duże pomidory
6 nasion kardamonu
1 kawałek kory cynamonu
1 kłos trawy cytrynowej
1 liść pandan (w zastępstwie pewna kombinacja liścia laurowego, estragon i bazylii)
1.5kg kurczaka
250ml mleka kokosowego
Sok z limonki
Przygotowanie:
1.
Posiekaj cebulę, zetrzyj imbir, pokrój pomidor w
kostkę, odłóż na bok.
2.
Wymieszaj przyprawy – sól, kurkumę, chili,
kolendrę, fenkuł, koper, paprykę i kardamon
3.
Rozgrzej na patelni olej, wrzuć też masło, liście
curry i kozieradkę. Smaż parę minut aż liście curry zbrązowieją.
4.
Dodaj cebulę pokrojoną w drobną kostkę, starty
imbir, wyciśnij czosnek, smaż do czasu aż cebula będzie półprzeźroczysta
(„zeszkli się”)
5.
Dodaj pozostałe zmieszane przyprawy, pomidor pokrojony w drobną kostkę, cynamon ,
trawę cytrynową, pandan i ocet - dobrze wymieszaj
6.
Dodaj kurczaka pokrojonego w niewielkie (2-3cm)
kostki
7.
Zamieszaj tak by kurczak był obtoczony
przyprawami, przykryj i smaż 40-50min na małym ogniu
Początkowo curry będzie się wydawało suche, jednak
kurczak powinien puścić wodę.
8.
Dodaj mleko kokosowe, gotuj jeszcze 5-10min.
9.
Dodaj sól i sok z limonki do smaku.
Wychodzi genialne, także smacznego dla odważnych ;)
piątek, 10 kwietnia 2015
SZASZŁYKOWE CUDO
Przyznaję się, że do pieczonego ogórka podchodziłam z dużym dystansem. I kupiłam przeważającą ilość pieczarek, ale.. oficjalnie teraz- uwielbiam pieczonego ogórka, to wspaniała rzecz, jest milion razy lepszy od świeżego, naprawdę! Przy drugim podejściu (a był to obiad dla całej rodziny) dałam już więcej tego zielonego cuda. Chyba dodam...- wszyscy członkowie rodziny byli zachwyceni! :)
SKŁADNIKI:
- pierś z kurczaka
- duży, świeży ogórek
- 5 dużych pieczarek
- oliwa z oliwek
- na marynatę do mięsa: pół jogurtu naturalnego, łyżeczka curry, 2 ząbki czosnku, łyżka oliwy, niecałe pół łyżeczki ostrej papryki
PRZYGOTOWANIE:
Pierś z kurczaka kroimy w kostkę, mieszamy w marynacie i zostawiamy w lodówce na jakiś czas (najlepiej na noc).
Ogórka kroimy w paski, obrane pieczarki (w zależności od ich wielkości) na cztery części. Nabijamy na patyczki warzywa na zmianę z mięsem, po czym polewamy je odrobiną oliwą z oliwy.
Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach około pół godziny obracając raz na drugą stronę :)
U nas podane z czosnkowymi grzankami :)
* kolejna inspiracja z Kwestii Smaku :)
SMACZNEGO!
SKŁADNIKI:
- pierś z kurczaka
- duży, świeży ogórek
- 5 dużych pieczarek
- oliwa z oliwek
- na marynatę do mięsa: pół jogurtu naturalnego, łyżeczka curry, 2 ząbki czosnku, łyżka oliwy, niecałe pół łyżeczki ostrej papryki
PRZYGOTOWANIE:
Pierś z kurczaka kroimy w kostkę, mieszamy w marynacie i zostawiamy w lodówce na jakiś czas (najlepiej na noc).
Ogórka kroimy w paski, obrane pieczarki (w zależności od ich wielkości) na cztery części. Nabijamy na patyczki warzywa na zmianę z mięsem, po czym polewamy je odrobiną oliwą z oliwy.
Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach około pół godziny obracając raz na drugą stronę :)
U nas podane z czosnkowymi grzankami :)
* kolejna inspiracja z Kwestii Smaku :)
SMACZNEGO!
poniedziałek, 16 marca 2015
INDYJSKIE CURRY
Czas na coś bardziej azjatyckiego, choć nadal prostego w wykonaniu i dość taniego. Przyznam się, że jest to jedno z moim ulubionych dań i robię je bardzo często. A chodzi o kurczaka w sosie curry z mleczkiem kokosowym. Samo mleczko kosztuje około 5 zł, więc niewiele więcej niż śmietana (nie musicie się bać- stać was ;). Nie musicie dodawać całego mleczka do sosu i zostawić sobie troszkę na deser, ponieważ zdradzę Wam, że kawa z mleczkiem kokosowym jest również fenomenalna.
SKŁADNIKI:
- pierś z kurczaka,
- przyprawa curry,
- puszka mleczka kokosowego,
- cebula,
- ryż,
- olej do smażenia.
PRZYGOTOWANIE:
Kurczaka kroimy w kostkę, nacieramy dużą ilością przyprawy curry i wkładamy do lodówki na 15-20 minut. W tym czasie kroimy cebulkę oraz gotujemy ryż. Na patelnię wlewamy niewielką ilość oleju, a na nim smażymy kurczaka z cebulką. Gdy całość będzie podsmażona, wlewamy na patelnię mleczko i zagotowujemy. Sos jest gotowy, gdy nabiera jednolitego żółtawego koloru. Całość podajemy z ryżem. Gotowe :)
SKŁADNIKI:
- pierś z kurczaka,
- przyprawa curry,
- puszka mleczka kokosowego,
- cebula,
- ryż,
- olej do smażenia.
PRZYGOTOWANIE:
Kurczaka kroimy w kostkę, nacieramy dużą ilością przyprawy curry i wkładamy do lodówki na 15-20 minut. W tym czasie kroimy cebulkę oraz gotujemy ryż. Na patelnię wlewamy niewielką ilość oleju, a na nim smażymy kurczaka z cebulką. Gdy całość będzie podsmażona, wlewamy na patelnię mleczko i zagotowujemy. Sos jest gotowy, gdy nabiera jednolitego żółtawego koloru. Całość podajemy z ryżem. Gotowe :)
wtorek, 28 października 2014
SMAŻONY BAKŁAŻAN
Dziś dodamy przepis na prosty warzywny obiad, który nie wymaga posiadania piekarnika (towar deficytowy w akademikach i niektórych studenckich mieszkaniach ;). Dodatkowo mamy nadzieję, że czytający to wegetarianie docenią to, że o nich nie zapominamy!
Cena bakłażana to ok. 3 zł za sztukę, więc nie bójcie się, za kilka dni będzie Was na niego stać.
Składniki:
Cena bakłażana to ok. 3 zł za sztukę, więc nie bójcie się, za kilka dni będzie Was na niego stać.
Składniki:
- dwa dojrzałe bakłażany,
- jedna czerwona i jedna żółta papryka,
- cebula,
- szklanka mąki pszennej,
- jajko,
- olej,
- sól, pieprz, curry,
- ketchup.
Przygotowanie:
UWAGA! 2-3 godziny przed smażeniem bakłażana należy go umyć, pokroić w grube plastry, przyprawić solą i pieprzem oraz odstawić do lodówki. Gdy nasze bakłażany puszczą sok, maczamy każdy plaster osobno w roztrzepanym jajku i obtaczamy w mące. Następnie wszystko obsmażamy z dwóch stron. Tu musicie uważać, bo mąka szybko się przypala i, gdy zajdzie potrzeba, należy wymienić olej. W międzyczasie możemy robić sos, którym potem polejemy bakłażana. Aby go zrobić najpierw kroimy papryki i cebulę. Następnie wszystko podsmażamy w garnku na odrobinie oleju, przyprawiamy curry, dolewamy szklankę wody ( gotujemy bez przykrywki, żeby większość wody wyparowała). Na koniec dodajemy trochę ketchupu i wszystko mieszamy. To wszystko. Takie danie na pewno będzie urozmaiceniem dla studenckiej kuchni i możecie nim zaskoczyć współlokatorów ( co ja właśnie wczoraj uczyniłam ;).
UWAGA! 2-3 godziny przed smażeniem bakłażana należy go umyć, pokroić w grube plastry, przyprawić solą i pieprzem oraz odstawić do lodówki. Gdy nasze bakłażany puszczą sok, maczamy każdy plaster osobno w roztrzepanym jajku i obtaczamy w mące. Następnie wszystko obsmażamy z dwóch stron. Tu musicie uważać, bo mąka szybko się przypala i, gdy zajdzie potrzeba, należy wymienić olej. W międzyczasie możemy robić sos, którym potem polejemy bakłażana. Aby go zrobić najpierw kroimy papryki i cebulę. Następnie wszystko podsmażamy w garnku na odrobinie oleju, przyprawiamy curry, dolewamy szklankę wody ( gotujemy bez przykrywki, żeby większość wody wyparowała). Na koniec dodajemy trochę ketchupu i wszystko mieszamy. To wszystko. Takie danie na pewno będzie urozmaiceniem dla studenckiej kuchni i możecie nim zaskoczyć współlokatorów ( co ja właśnie wczoraj uczyniłam ;).
* Pierwsze zdjęcie to bakłażan przed włożeniem do lodówki.
Smacznego i przypominamy o naszym konkursie!
Kto zaprosi najwięcej znajomych ( z pozytywnym skutkiem!) do polubienia funpage'a, ten zostaje zaproszony na wykwintną kolację składającą się z dziesięciu rodzajów pierogów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








